Bliźniaki Rickiego Martina
24 godziny temu
Chłopcy przyszli na świat przy pomocy matki zastępczej w sierpniu tego roku, ale dopiero teraz Martin zdecydował się ich pokazać całemu światu. Radośnie opowiedział magazynowi „People" o urokach ojcostwa. Opisz ten czas w swoim życiu. „Jestem taki szczęśliwy! Wszystko, co robią, począwszy na uśmiechaniu się a kończąc na płaczu, jest jak błogosławieństwo. Bycie ojcem jest niesamowite. To jest najbardziej uduchowiony moment w moim życiu." Jakim jesteś ojcem w praktyce? „Nie zatrudniam niani. Robię to wszystko samodzielnie, ponieważ nie chcę stracić nawet jednej chwili. Mam osobistą asystentkę, która mi pomaga, zajmuje się mną, kiedy ja zajmuję się nimi, ale to ja zmieniam im pieluchy, to ja ich karmię, to ja ich kąpię i to ja ich usypiam. Dla każdego rodzica te pierwsze miesiące są zazwyczaj dosyć intensywne." Dlaczego zdecydowałeś się na wykorzystanie pomocy matki zastępczej? „Adopcja była jedną z możliwości, ale proces adopcyjny jest skomplikowany i długotrwały. Opcja z wykorzystaniem matki zastępczej była intrygująca i szybsza. Pomyślałem 'Zrobię to bez strachu.'" Opowiedz nam o charakterach Valentino i Matteo. „Valentino uwielbia spać. Nazywam go 'Mr. Peace and Love' (pokój i miłość), ponieważ jest taki spokojny i błogi. Matteo jest bardziej czujny i aktywny, obudził się ostatnio o 3-ciej nad ranem i nie miał zamiaru już spać." Jaką filozofią kierujesz się w wychowaniu synów? 'Uwielbiam czytać im książki i opowiadać historyjki. Gram dla nich, aby mogli rozwinąć swoje niezależne osobowości. Chcę być dla nich źródłem wiedzy i wychowywać ich w szczerości i miłości, oraz dać im dużą dawkę pewności siebie i akceptacji." PB (źródło: magazyn People; jedynie zdjęcie główne przedstawia dzieci Martina, pozostałe zdjecia przedstawiają Martina w czasie wizyty w schronisku dla ofiar przemocy w Kambodży)
Źródło:
Gugago.pl - nowy wymiar rozrywki
Aktualna ocena:
3
Wyślij linka znajomym:
Komentarze: